czwartek, 6 marca 2014

Yankee Candle- Loves me, loves me not (kocha nie kocha)

Póki co wiosna niechętnie chce mnie odwiedzić, za oknem ponuro i zimno dlatego też nie mam ochoty wybrać się na jakiekolwiek zdjęcia. Z tego powodu zasypie was recenzjami wosków:) a jak tylko zrobi się nieco cieplej to od razu zawitam tu ze stylizacja:)

Nie przeczytałam nic o tym zapachu, wybrałam w ciemno. Przyszły woski, zrobiłam zdjęcia, póki były jeszcze w całości. Przeczytałam nazwę wosku no i zinterpretowałam ją troszkę niedokładnie. Nazwa podsunęła mi myśl, że zapach będzie słodki, delikatny, taki kochany. No i ciach...otwieram wosk zbliżam do niego nos no i co? totalne rozczarowanie. Wiecie jakie było moje pierwsze skojarzenie z tym zapachem? Świeże, cięte kwiaty w kwiaciarni czy na polanie. Rozpaliłam wosk, wchodzę do pokoju i czuje jakby cały wypełniony był świeżo zerwanymi polnymi kwiatami. Każdy z was na pewno robił sobie wróżbę "kocha, nie kocha" no i każdy na pewno czuł zapach tego kwiatka. Tak tak tak! to właśnie tak pachnie ten wosk. Zdumiewające jest to jak idealnie został odwzorowany w tym małym wosku. Zapach nie jest najgorszy, ale na pewno nie jest moim faworytem wśród zapachów.
Do kupienia na tej stronce:)

2 komentarze:

  1. Kochana, zastanawiam się nad woskami YC. Lubię świeże, owocowe i kwiatowe zapachy, a nie znoszę tych zapychających, cynamonowych i zimowych. Możesz mi coś polecić w konkretnym sklepie internetowym? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszystko opisałam Ci w wiadomości:) jeśli się na coś zdecydujesz to życze miłego testowania:)

      Usuń