niedziela, 29 grudnia 2013

white shirt with black collar



No w końcu. Jestem i chce pokazać wam mój dzisiejszy strój.Od ostatniego outfitowego postu minął miesiąc, wiele z was zrezygnowało z wchodzenia tutaj co widać po liczbie wejść. Powodem tego wszystkiego jest brak mojej organizacji no i czasu. W grudniu miałam przyjemność poświecić się mojej pierwszej pracy którą dobrze wspominam bo jak mówią "dobrze jak człowiek zarobi a się nie narobi":). Jest połowa grudnia a u mnie taka zima, że za oknem 10 stopni na plusie. Kiedy tylko spadł pierwszy śnieg miałam w planach typowo zimową sesje, niestety już na następny dzień go nie było. Za nami święta,zleciały bardzo szybko. Spędziłam je w domu z rodziną objadając się tonami jedzenia. Odwiedził mnie mikołaj, przyniósł mi parę prezentów z których byłam bardzo zadowolona.Część z nich mogliście zobaczyć TU a resztę na pewno jeszcze zobaczycie. Fakt jest jeden kiedy byłam mała te święta miały dla mnie większą magię. Powracając do tematu posta, do mojej dzisiejszej stylizacji. Nie wyróżnia się niczym szczególnym:) Ale myślę, że biała koszula i jeansy to idealny zestaw na niedzielne popołudnie. Zostawiam was ze zdjęciami a ja uciekam na obiadek.Zapraszam również do śledzenia mojego instagrama

sobota, 28 grudnia 2013

God Of War III

Dziś przychodzę do was z dość nietypowym postem. Jakiś czas temu do mojego domu trafiło PS3 i parę gier, głównie wybranych przez mojego brata. Na początku myślałam że nic tam dla siebie nie znajdę dopóki w ręce nie wpadła mi płyta z grą God Of War III.
Zaczęło się niewinnie, od pierwszego(łatwego) poziomu, z nudów przechodziłam kolejne.
No i tak właśnie każdego dnia starałam się przejśc jak najwiecej a w domu mówili, że może powinnam urodzic się chłopcem skoro zabijanie jakihs minotaurów przynosi mi taką satysfakcję. Ale gdzie napisane jest, że dziewczyny nie mogą grac w takiego typu gry.Wstyd się przyznać ale przez czas przechodzenia gry kiedy do przejścia zostało mi parę poziomów to gdy tylko się budziłam i jadłam śniadanie od rana zasiadałam przed tv i z padem w ręku pokonywałam kolejne "duszę" z którymi musiałam się zmierzyć w tej grze. Tak mnie wciągnęło. Troche opowiem o grze.
Gra God Of War III to losy okrutnego Kratosa który planuje atak na Olimp w celu odzyskania ognia Olimpu. I tak krocząc po świecie napotyka różne postacie Bogów których musi pokonać. W grze otrzymujemy cały czas nowe bronie które wymagają od nas odmiennego stylu walki.Mimo tego że grę przechodziłam na najłatwiejszym poziomie to poziom gry naprawdę wydał mi się trudny. To chyba nie cała fabuła ale to, że do finishu zostało mi tak niewiele a tyle już pokonałam, tworzyło we mnie taką determinację do przejścia tej gry. Każda która lubi takiego typu gry bardzo polecam!








czwartek, 26 grudnia 2013

Glinka kaolinowa/ ORGANIQUE

Hej hej:) Mikołaj podarował mi w tym roku fajnymi prezentami a wśród nich znalazły się naturalne kosmetyki firmy ORGANIQUE które skradły mi serce.Mydełko glicerynowe, kryształki do kąpieli i maseczkę z glinki kaolinowej.Która dziś będzie głównym bohaterem posta. Dzięki niej wykonałam zabieg który wprawił mnie w chwile relaxu i odprężenia.
maseczka z glinki ma sypką konsystencje o białej barwie, ta którą ja posiadam ma właściwości myjące i odtłuszczające, łagodnie koi skórę i uspokaja, przeznaczona jest dla cery suchej, wrażliwej ze skłonnościami alergicznymi(czyli dla mnie ideał). Łagodnie ściąga pory, wspomaga gojenie się ran i stanów zapalnych. Jak każda glinka, odświeża, odżywia i wygładza oraz poprawia mikrokrążenie skórne.Przeprowadzone przez laboratoria badania potwierdziły jej właściwości: redukcję suchości i łuszczenia się skóry, oczyszczenie, wygładzenie i znaczną poprawę elastyczności.

Teraz pokaże wam jak ja wykonuje sobie ten przyjemny zabieg.
Po wymieszaniu z wodą przybiera postać błota, posiadającego właściwości myjące i oczyszczające.
  Wrażenia po? Bardzo dobre. Samo uczucie podczas siedzenia z maseczką na twarzy jest nie do opisania. Uczucie świeżości i nawilżenia. Z maseczką na twarzy siedziałam 15 minut od czasu do czasu nawilżając ją wodą termalną ponieważ glinka nie może zaschnąć na naszej buzi:)Po zmyciu maseczki moja twarz była bardzo delikatna w dotyku i odżywiona.Po tym małym zabiegu czuje że moja twarz jest odświeżona i przede wszystkim nawilżona i oczyszczona, tego mi było trzeba.


Na koniec chciałabym was przeprosić, że tak zaniedbałam bloga. Przez miesiąc nie działo się tutaj nic i zapewne nie jedna z was odpuściła sobie wchodzenie tu. Obiecuje, że od dziś się to zmieni i zapraszam do oglądania:) a już niedługo nowy post:)

wtorek, 10 grudnia 2013

Baza pod makijaż/ PAESE


 Hej po długiej nieobecności dziś przychodzę do was z recenzją bazy pod podkład.
Może zacznę od tego, że to najlepsza baza jaką do tej pory używałam. Może to dziwne ale do tej pory każda baza której używałam miała bardzo nieprzyjemny zapach, czasem była go pozbawiona. Miała dośc dziwną konsystencje, za tłustą za suchą z żadnej nie byłam aż tak zadowolona. Ostatnio w drogerii odkryłam markę Paese która oferuje nam dużą gamę kosmetyków w bardzo dobrej cenie.
Baza wygładzająca ma konsystencje kremu do twarzy ale znacznie szybciej wchłania się nie pozostawiając na naszej twarzy tłustej warstwy.Po nałożeniu nasza cera staje się nawilżona, matowa i wygładzona. Ma bardzo przyjemny delikatny zapach. No i co najważniejsze sprawia, że nasz makijaż jest w stanie wytrzymać nawet do 12h:) 15 ml szklana buteleczka ma wygodną pompkę którą powoduję, że zawsze nałożymy tyle bazy ile nam potrzeba.