piątek, 31 maja 2013

Pomysł na ziemniaka

Dziś w roli głównej ziemniak! znudziły mi się ziemniaki w normalnej postaci dlatego też postanowiłam przygotować  je w trochę innej wersji.Przygotowujemy blachę nakrytą folią, ziemniaczki obieramy, kroimy na łódeczki, potem kładziemy na kawałku papieru żeby pozbyć się z nich nadmiernej wody,rozkładamy je równomiernie na przygotowanej wcześniej blaszce a następnie oblewamy je olejem. Na sam koniec sypiemy ziemniaczki przyprawą do ziemniaków i wjeżdżamy z blachą do piekarnika:) Piekarnik ustawiamy na 200 st. a czas pieczenia powinien wynosić ok.45 min.
Do tak upieczonych ziemniaków można podać przeróżne mięsa. Ja lubię je w połączeniu z tradycyjnymi kotletami z miesa schabowego lub z kurczakiem:) ale to już według uznania.








czwartek, 30 maja 2013

eighteen

Cześć wam!jak minął dzień?
Rano jak tylko wstałam od razu pomyślałam że na dziś założę jedną z ulubionych sukienek, tym bardziej, że wiedziałam że szykuje mi się małe party:)  pomyślałam że  pierwszy raz pokaże wam się w trochę elegantszej odsłonie..mam dni kiedy nie mam ochoty na nic wtedy najchętniej wskoczę w bluzę i dresy ale mam też dni kiedy uwielbiam stać przed lustrem i zestawiać ze sobą rożne kompozycje ubrań i dzisiejszy dzień w pełni był taki. Całe popołudnie spędziłam poza domem, tak jak wcześniej wspomniałam byłam na rodzinnej 18-tce brata Kuby:) objadłam się niesamowicie, bawiłam się świetnie i na reszcie wyrwałam się z domu a dzisiejsza pogoda pozwoliła mi na pstryknięcie paru fotek:)
Mój humor jest nieciekawy dlatego też uciekam.. miłej nocki:)

Jak widać zegarek wypróbowany, zadowolona jestem z zakupu:) mógłby być trochę lżejszy, ale ogólnie bardzo pozytywnie:)






To lakier który niedawno kupiłam, dziś pierwszy raz go wypróbowałam
kolor (jak dla mnie) bardzo fajny, groszkowy:) ale konsystencja nieciekawa, jakiś gęsty i może to moje jakieś błędne odczucia ale lakier ma w sobie jakieś włoski co widać na jednym paznokciu ogólnie oceniając na 10 to daje 7:)




środa, 29 maja 2013

New in!

Ostatnio często popadam w zakupowy szał :) dziś rano otrzymałam paczki z nowymi ciuszkami. Cieszyłam się jak dziecko, nie wiedziałam za co złapać a to przecież tylko kilka ubranek które zapewne zaraz mi się znudzą. Tak więc otrzymałam dwie bluzy, spódnicę, dwa t-shirty, pasek, marynarkę, koszulę. A popołudniu udałam się do sklepu i dokupiłam baleriny i bransoletkę :). Powoli przygotowuję moją małą garderobę na wiosenne dni, moją uwagę skupiłam na pastelach. Czekam tylko na ładniejszą pogodę kiedy będę mogła to na siebie zarzucić i się wam w tym pokazać :)






wtorek, 28 maja 2013

New jewellery!


Witam was po małej przerwie. Dzisiejszy post o biżuterii którą bardzo lubię.



Zegarki
Do tej pory nigdy nie nosiłam zegarka bo uważałam że będzie mi przeszkadzał, jedyny zegarek jaki posiadałam to w wersji naszyjnika no i rzecz jasna w telefonie. Pewnie większość z was nazwie moje nowe dodatki "kiczem" ale są nawet spoko, bo według mnie nie liczy się firmowy znaczek, uważam, że to co nie kosztuje "miliony" ani nie pochodzi z drogiej firmy również może wyglądać efektownie. Moim zdaniem zegarki zasługują na 5+ bardzo  delikatne, stylowe ,dziewczęce a w dodatku za niedużą kwotę :). Sami zobaczcie..
pozłacana bransoleta i tarcza wysadzana cyrkoniami


Gumowy,kremowy pasek, tarcza o lekko miedzianym kolorze
 

Bransoletki
Jak już wzbogaciłam się o dwa zegarki to postanowiłam coś jeszcze dorzucić. Padło na bransoletki. Złotą i srebrną. Jak je zobaczyłam to od razu stały sie moim faworytem, dlaczego? bo są bardzo delikatne i dziewczęce. Nie lubię nosić na ręku ciężkiego żelastwa. Od dziś będą dodatkiem do większości moich stylizacji.




 

niedziela, 26 maja 2013

W marcu na wiosne

Czas na wyjaśnienie nazwy bloga.. a więc inspiracją do niej byłam sama ja.Może na początek zaznaczę ze urodziłam się 22 marca. Pierwszy raz wypowiedziałam nazwę bloga  jakieś 13 lat temu. Kiedy to znajome z którymi trzymałam się od małego zapytały: " Karolinka a kiedy Ty się urodziłaś?" na co prędko odpowiedziałam "w marcu na wiosnę." Po czym z ich strony słychać było tylko śmiech. Mała ja nie wiedziałam o co chodzi boo.. "przecież naprawdę w marcu jest wiosna" no i małej dziewczynce kiedy ktoś powiedział ze urodziła się w marcu to od razu pomyślała że na wiosnę.. haha. Gdyby to miało jakieś znaczenie że urodziłam się  właśnie w tę porę roku..minęło tyle lat ale do tej pory w dniu moich urodzin słyszę od nich właśnie to słynne hasło "w związku ze urodziłaś się w marcu na wiosnę życzymy Ci..."
Zakładając bloga w głowie miałam mnóstwo pomysłów na jego nazwę, siedziałam dumałam co najlepiej by mnie określało, kiedy przypomniałam sobie o tym bez wątpliwości w okienku nazwa bloga wklikałam właśnie w marcu na wiosnę.




środa, 22 maja 2013

hejty hejty

no no na moim blogu pojawiły się pierwsze "anty":D trochę mnie to zdenerwowało ale pomyślałam że to chyba nic takiego. to trochę mało ambitne, siedzieć przed monitorem i atakować blogi. Komentarze typu: 'rzygać mi się chcę na to co tutaj piszesz' bardzo mnie śmieszą. Boo jeśli ktoś tak komentujący posty ma ochotę to zrobić to niech uda się do WC a nie ogłasza to publicznie co uważam za jeszcze gorszą wtopę niż te moje wpisy ;] także pjona 'hejterzy'

może czas na zmiane tematu..
Ciekawy dzień.

  Przed upiornym deszczem który ponownie nas dziś odwiedził udało mi się złapać ostatnie słońce na spacerze z Kubą.(te nasze miny!)

przez to co działo się za oknem znów siedziałam i pakowałam w siebie kcal.
  


Po południu postawiłam na wygodę :  dresiki,t-shirt, trampki
Na koniec chcialam dodać że oglądałam film " Jestem Bogiem" (w wersji amerykańskiej) i jeśli ktoś go nie oglądał too polecam!




Dłużej


Łał! za oknem takie słońce że nie mogłam wysiedzieć w domu.. obudziłam się, zjadłam śniadanko i od razu na bloga. Zdziwiło mnie że moja liczba wyświetleń wzrosła! oby tak dalej. doprowadziłam moje włosy do kultury, przymalowałam twarz iii pomyślałam że to dobry czas na podróż za miasto:P na obrzeżach miasteczka jest miejsce gdzie bardzo mi się podoba, nie ma nadmiaru ludzi jest cisza i słońce, czasem wiaterek przeczesze włosy. Dziś pokazuje się w letniej odsłonie. Bluzka idealnie nadaje się na upalne dni, przewiewna, z lekkiego materiału. Jednak dość silny wiatr trochę mi ja zawiewał. Na razie to koniec,uciekam z domku i życzę wam miłego dnia!









wtorek, 21 maja 2013

taki sobie majowy dzień

Od rana w sumie mam słaby humor, niewiadomo dlaczego, być może właśnie przez to że sie nie wyspałam. Więc jak każda z nas postanowiłam polepszyć sobie samopoczucie zakupami, udałam się do sklepu i kupiłam sobie zielone dodatki lakier do paznokci (Golden Rose) i neonowe cienie do powiek (Vipera). Wypróbuje je pewnie jutro. Ta dzisiejsza pogoda:| miałam plany na rower i rano zapowiadało się ładnie, siedziałam sobie na tarasie.. tu słoneczko, dzieci biegają w około.. taki pełen chill.. a potem? istna tragedia burza grzmoty jak ja tego nienawidzę.. ale cóż spędziłam dzień w domu przed komputerem(tak też czasem trzeba). Teraz siedzę pod kocykiem grzejąc się ciepłym kakaem:) mmmm. na dziś to koniec.a to kilka zdjęć jakie udało mi się dzisiaj zrobić.











Dalla cucina

Dzisiaj wstałam bardzo wcześnie dlatego też mój brzuch nie był gotowy na syte śniadanie, mając w domu świeże bułeczki serek i dżem postanowiłam zjeść coś lekkiego. Przygotowałam pyszna herbatę a bułeczki przykryłam biała twarożkową pierzynką z wysepką dżemu o smaku owoców leśnych. Delektowałam się tym pysznym śniadaniem przy pierwszych promieniach słońca..
Wszystkim rannym ptaszkom polecam zaspokojenie porannego głodu właśnie takimi smakołykami, bo chyba każdy wie że spożywanie tłustych rzeczy rano jest dość niezdrowe.
Ze względu na to że moje śniadanie było lekkie musiałam sobie dostarczyć trochę kcal:P Mimo że po mnie nie widać ale często lubię sobie zaserwować coś tłustego i kalorycznego. Ale cóż jeśli człowiek od takich rzeczy nie tyje to dlaczego mam sobie odmawiać:P chociaż szczerze mówiąc chciałabym złapać trochę kg. Postanowiłam przygotować na obiad kurczaka w sosie śmietanowo ziołowym. Przygotowanie jego jest bardzo trywialne ale ze względu na to że bloga nie poświęcam na gotowanie dlatego tez przygotowanie zilustruje na zdjęciach a nie w opisie:) 
A więc sami widzicie że do przygotowania nie potrzeba wiele..

Efekt końcowy wyglądał właśnie tak, było pysznie. Miejmy nadzieję ze kg poszedł w boczki:P